Archive for the ‘apple’ Tag

większy dysk SCSI do starego Macintosha

Tuesday, March 13th, 2018

Tak to już trochę jest, że prędzej czy później stajemy przed rozbudową naszego starego Macintosha. Dysk 40MB w Macintosh Classic jest bardzo fajny, tylko dosłownie parę gier i programów doprowadzi do jego zapełnienia, co trochę komplikuje i utrudnia zabawę.

Mamy w zasadzie jakieś wybory:

1/ kupić stary dysk SCSI 50 pin tylko trochę większy – wszystko fajnie, jeżeli kupimy dysk na 50pin SCSI2 to idealnie, bez przejściówek da się go tam umieścić. Tylko miejmy z tyłu głowy – to są dwudziestoparoletnie dyski.

2/ kupić nowszy (czyli w założeniu mniej leciwy, w lepszym stanie, jest szansa, że trochę pochodzi) dysk SCSI – przy czym dojdziemy za moment do problemu pt. system i wielkość partycji oraz… kosztu przejściówki na 50pin SCSI, bo taka jest taśma wewnętrzna i złącze na płycie naszego maczka.

3/ zaszaleć i kupić SCSI2SD. Karta microSD wszystko przyjmie, koszt wymiany, powiększenia czy wygoda przegrania na nią czegoś pod emulatorem powinna nam zrekompensować to co na nią wydamy, a nie będzie to tak mało.

4/ bawić się na zewnętrznym napędzie SCSI – Syquest, Iomega ZIP / JAZZ etc.

Z tego co napisałem wynika pewna konsekwencja:

jaki system mamy, tyle zobaczymy

Aż do systemu Mac OS 7.5 nasz Macintosh może zobaczyć na partycji HFS tylko 2GB danych. Co więcej, nawet jeżeli mamy na tyle mocnego Macintosha, że cieszymy się systemem 7.5 i możliwością zobaczenia 4GB partycji danych czy wreszcie systemem 7.5.2 i okienkiem na świat dysku do 2TB danych – to warto zapamiętać jakie są

Realne limity systemu plików HFS

32,767 plików w folderze, 54,536 plików łącznie na woluminie/partycjii

Co to w praktyce oznacza:

im większy dysk/partycja tym większe będą bloki jednostkowe dysku – system podzieli dysk na 65.535 bloków. Plik zaczyna się zawsze od nowego bloku – jeżeli mamy plik 4KB a dysk jest podzielony na 64KB bloki to 60KB idzie w piach. Dlatego do starego systemu plików HFS warto używać jednak partycji nie większych niż 2GB dla danych zawierających dużo małych plików, bo tylko będziemy tracić na ich zapisie. W przypadku większych plików te straty nie będą aż tak widoczne.

W przypadku formatowania dysków twardy nie montowanych fabrycznie przez Apple wymagane jest przy partycjonowaniu użycie zmodyfikowanego HD SC Setup 7.3.5 (Patched), który umożliwi partycjonowanie praktycznie dowolnego dysku SCSI albo alternatywnie programu Lido.

System nie widzi dysku

na 99% wkładając nowy dysk odbijemy się od ściany pt. system nie widzi na łańcuchu SCSI naszego dysku. Z pomocą przyjdzie “poprawiona” czyli patched wersja systemowego HD SC Setup czy Lido, która “pobłogosławi” napęd 🙂 Potem wystarczy dobrać wielkość partycji do możliwości naszego systemu i odpowiednio podzielić dysk na partycje. Co ciekawe – muszę to jeszcze sprawdzić pod kilkoma systemami – ale zakładając partycje i zostawiając niewykorzystaną przestrzeń (unallocated) mogłem potem dokładać tam partycje bez kasowania zawartości poprzednich. Fajnie – ale sprawdźcie to testowo pod swoim systemem.

Podsumowanie

Patrząc na wiek dysków SCSI na łączu 50pin najbezpieczniejszym rozwiązaniem wydaje się zainwestowanie w SCSI2SD – poświęce temu osobny wpis. Jeżeli już wymieniamy dysk na większy, warto pokusić się o coś większego niż 2GB – to nowsza generacja dysków SCSI, ich osiągi są średnio 3x lepsze niż starych dysków 40-120MB montowanych w pierwszych Macintoshach ze SCSI.

 

nowy ProDOS 2.4.2 dla bardzo starych komputerów Apple

Wednesday, February 14th, 2018

… taki mega niszowy njus – 18 stycznia John Brooks udostępnił nową wersję systemu operacyjnego dla Apple II oraz Apple IIGS. Tak, dobrze czytacie, też dla komputera z 1977 roku. Właśnie się tym konkretnie bawię, więc wkrótce nagram jakiegoś vloga o tym co fajnego można z tego “wycisnąć”.  I teraz najlepsze – 28 stycznia na #retroapple w tym całym zamieszaniu zapomniałem go pokazać Jackowi z AppleMuzeumPolska 😀

Na obrazie dyskietki można znaleźć m.in. najnowsze wersje ADTPro, Copy II Plus, Shrinkit, Cat Doctor oraz specjalną wersję loadera plików BASIC/binarnych MiniBas – która zajmuje zamiast 21 bloków dysku tylko jeden – zastępuje ona Basic.System i takie najprostsze zastosowanie go to dyskietki kompilacyjne, gdzie nie potrzebujemy całego BASIC’a a jedynie jego funkcje ładowania i uruchamiania plików.

źródło obrazu dyskietki. info.

This slideshow requires JavaScript.

Macintosh Classic

Thursday, January 18th, 2018

Jestem czasem pytany jakiego starego kompaktowego Macintosha (z serii słynnych “lodówek lat 80tych z procesorem Morotola 68k) da się używać – osobnym tematem jest oczywiście co to znaczy używać, ale przyjmijmy, że chodzi o uruchamianie gier, programów z epoki adekwatnej do wieku komputera. Takie pobawienie się w sentymenty na czarno-białym ekranie.

Tak naprawdę pierwszym Macintoshem (czyli komputerem z procesorem 680xx), który był dość popularny (więc jego cena nie jest kosmiczna), a jednocześnie zawiera solidne podstawy – i moim zdaniem może być dość bezproblemowym – jest wyprodukowany pod koniec 1990 roku Macintosh Classic (M0420).

Classic był modelem zupełnie budżetowym, nie stanowi najmniejszego kroku rozwoju w stosunku do poprzednich modeli – natomiast jest ich budżetowym podsumowaniem. Jest pierwszym Macintoshem sprzedawanym poniżej 1000 USD. Oczywiście w tej wersji nie miał dysku twartego i miał tylko 1MB pamięci, natomiast miał już fabrycznie stację Superdrive. W kombinacji z dyskiem twardym 40MB i rozszerzeniem pamięci do 4MB łącznie jego cena szła dwukrotnie w górę co zbliżało go do cen swoich poprzedników (za wyjątkiem SE/30 który kosztował na początku 1989 roku… prawie 4400 USD).

Pokrótce dlaczego Classic wyposażony w dysk 40MB i 4MB jest dobrym wyborem na retro komputer do zabawy:

stacja Superdrive (obsługuje dyskietki HD czyli łatwość wymiany danych z dużo późniejszymi komputerami, łącznie ze stacjami dyskietek na USB) obsługująca zarówno 400k (SD), 800k (DD) oraz 1,4MB (HD) formaty dyskietek. Jaką wygodą jest dyskietka HD wiedzą posiadacze wcześniejszych Macintoshy wyposażonych w stacjie 800k – na retroapple zobaczyliśmy to bardzo wyraźnie.

wbudowany dysk twardy 40MB SCSI, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby go wymienić na większy czy zdecydować się na współczesny interfejs SCSI2SD (wkrótce recenzja)

możliwość rozszerzenia pamięci RAM do 4MB, wbudowana pamięć na płycie to 1MB, karta rozszerzenia pamięci zawiera na płytce dodatkowe 1MB pamięci RAM, dwa sloty na pamięć SIMM 30pin i pozwalają dodać do 2MB maksimum. Specyfikacje wskazują pamięć o prędkosci co najmniej 150ns.

gniazdo SCSI DB25 – podłączymy przez nie zewnętrzne napędy takie jak dyski SCSI, Sysquest, streamery DAT, czy Iomega ZIP, do części z nich będziemy, potrzebować dodatkowego oprogramowania/sterowników. Dobra wiadomość jest taka, że SCSI w Macintosh Classic podobnie jak w modelu SE jest ok. 2,5 raza szybsze niż w Macintoshu Plus (pierwszy z kompaktowych Macintoshy z łączem SCSI).

gniazdo do podłączenia stacji zewnętrznej – o ile podłączanie jako drugiej stacji napędu 400/800k ma średni sens, to taki port przyda nam się np. do podłączenia współczesnego emulatora stacji Floppyemu

Macintosh Classic jako jedyny posiada ukryty obraz bootowalnego systemu operacyjnego w pamięci ROM (wywołujemy go na starcie wciskając klawisze cmd-option-x-o) – jeżeli nie posiadacie dyskietek, a dysk padł – jest to jedyny Macintosh, którego możecie uruchomić pomimo tych przeszkód.

klawiatura i mysz ADB – używany w komputerach Macintosh jeszcze prawie 8 lat – czyli brak klawiatury i myszy można dość łatwo uzupełnić w przypadku braku takiego kabla polecam poszukać kabla  SVHS SVideo.

dwa porty RS422 do drukarek, modemów i innych peryferii.

Oczywiste minusy:

  • głośny wentylator (ale można wymienić – będzie o tym dłuższy wpis w przyszłości)
  • konieczność wymiany kondensatorów elektrolitycznych, które potrafią ze starości wyschnąć albo niestety wylać… co prowadzi do korozji ścieżek i ich uszkodzenia. Typowe objawy tragedii to poziome albo pionowe pasy na monitorze zamiast właściwego obrazu, brak widzenia pamięci RAM albo jej części, brak dźwięku (kondensatory potrafią “spalić” głośnik w komputerze).
  • wydajność komputera nas nie oszołomi – Macintosh Classic posiada niestety ten sam procesor 68000 taktowany zegarem 8Mhz jak jego pierwowzór wyprodukowany sześć lat wcześniej – Macintosh 128k, natomiast pomimo teoretycznie tego samego procesora co wszystkie kompaktowe Macintoshe z tym samym procesorem wyprodukowane przed nim (128k, 512k, Plus, SE) jest od nich o ok. 20% szybszy.
  • 1bitowa czarno-biała grafika – 512 x 342px, jeżeli celujecie w oprogramowanie “z epoki” Classica nie ma to znaczenia, niestety za parę lat minimum graficzne do wyświetlania dla gier będzie 640×480 (VGA).
  • nietypowe porty RS422 (mini din8)
  • bateria podtrzymująca PRAM (3.6V – połówka baterii AA) do wymiany, Classic będzie działał bez tej baterii, ale nie będzie zapisywać… preferencji systemowych i podtrzymywać daty – czyli za każdym uruchomieniem systemu np. czułość ruchów myszki będziemy ustawiać od nowa.
  • brak slotów rozszerzeń – to trochę krok do tyłu, bo poprzednie dwa modele (SE i SE/30) miały je. Może to nie jest dramat, ale warto mieć to gdzieś “z tyłu głowy” – do Classic’a poza 4-5 akceleratorami, które są praktycznie nie do dostania oraz kartą rozszerzenia pamięci nie ma rozszerzeń wewnętrznych.

Optymalny system wg mnie to 6.0.8, jeżeli zależy nam na aplikacjach wymagających systemu 7 to możemy pokusić się o system 7.0.1 ale celowałbym w niego wyłącznie przy konfiguracji powyżej 1MB pamięci RAM. System “zaszyty” w pamięci ROM to 6.0.3.

Unikałbym systemu 7.5.5 – jest on ogromnie pamięciożerny i Classic na nim będzie po prostu bardzo ślamazarny.

Oczywiście – można poszukać akceleratorów z procesorami 68030 i zegarami 16-50MHz, ale są one bardzo rzadkie i ich ceny są niejednokrotnie kilkukrotnie wyższe niż ceny samych Classic’ów.

Na co zwracać uwagę przy zakupie?

Ilość pamięci RAM – 1MB RAM świadczy obraku karty rozszerzenia pamięci w środku. Dysk powinniśmy usłyszeć na starcie komputera, jego terkotanie ciężko z czymś pomylić, natomiast nie zawsze sprzedający wie co sprzedaje i w jakiej konfiguracji. Paski na ekranie to zwykle wylane kondensatory i często skorodowane/uszkodzone ścieżki, podobnie brak dźwięku. Jeżeli komputer uruchamia się – i pyta o dyskietkę z systemem – nie jest już tak źle. Kupiłem kilka komputerów w takim stanie i zwykle dało się je doprowadzić do używalności kilkoma drobnymi zabiegami (od wgrania systemu po upranie i umycie płyty w alkoholu izopropylenowym).

Generalnie: bardzo polecam jako startowego kompaktowego Macintosha. Jeżeli szukacie czegoś wydajniejszego celujcie w model SE/30 (z procesorem 68030/16), jeżeli coś bardziej kolekcjonerskiego to 128k/512k/Plus zdecydowanie stanowią ciekawszy element kolekcji do postawienia na półce.

Retroapple 0.1 w Hackroom122

Thursday, January 18th, 2018

Za nami retroapple 0.1 w Hackroom122 zorganizowane razem z Jackiem Łupiną z Apple Muzeum Polska. Kilka godzin przygody ze starymi Macintoshami oraz komputerami Apple ][ – można zobaczyć w akcji moje kompaktowe Macintoshe i ukochane Apple //c. Polecam śledzić stronę Hackroom122 na Facebooku/Twitterze/Instagramie – wkrótce nowe imprezy.



IDE dla cc65 zainstalowane

Friday, January 12th, 2018

Tegoroczny plan jest prosty – zakłada bowiem tylko rzeczy realne. Nie będę robił już planu pt. nauczę się assemblera – bo jest to mało realne w stopniu w jakim potrzebuję go, aby napisać rzeczy, które mam w planach. Po prostu – jest za trudny i ilość czasu do poświęcenia na niego jest za duża, poza tym są lepsi na tym polu i najzwyczajniej w świecie jak będę potrzebował to na szczęście mam do kogo uderzyć 🙂

cc65 to pakiet cross kompilera C na procesor 65(C)02. Lista systemów i komputerów jest długa – dla mnie będzie istotne na ile da się przenosić kod na poziomie C (z dostosowaniem rzecz jasna do bibliotek i realiów głównie dźwiękowo-graficznych plus I/O) pomięczy z88dk i właśnie cc65.

Dla pamięci i dla zainteresowanych – instalkę wbiłem do Mac OSX 10.9.5, wgrywając wcześniej XCode 6.2 i Command Line Tools już z Terminala:

$ xcode-select --install

parę klików dalej miałem to w systemie. Potem pozostało już tylko dorzucić cc65:

$ git clone https://github.com/cc65/cc65.git

$ cd cc65

$ make

plis dorzucenie linkowania do binarek do /usr/local/bin poleceniem:

$ sudo make avail

Dalej już tylko knucie logiki i programowanie. Do usłyszenia!

SaveSave